fbpx

Jak przedłużyć dzieciom wakacje i czy biwak w ogródku to coś dla mnie?

with Brak komentarzy

Nie wiem kiedy wpadłam na pomysł aby urządzić dzieciom biwak w ogródku.

I czy to naprawdę byłam ja?

Nie jestem fanką wyjazdów na camping, spania na karimacie i ograniczonego dostępu do wanny… a jednak.

Zaproponowałam moim córkom, aby urządziły na naszym podwórku pole namiotowe dla koleżanek z klasy.

Jesteś ciekawa, jak to wszystko zorganizować i jak przetrwać ten szał? Czytaj dalej.

Kiedy nocować pod namiotem?

Wydawało mi się, że najlepszym terminem będą letnie wakacje. Nie do końca jednak tak jest. To czas wyjazdów i ciężko dopasować plany wszystkich zainteresowanych. Trzy razy ustalaliśmy datę. W końcu udało nam się zebrać koleżanki w ostatnim tygodniu sierpnia, kiedy to już większość osób wraca do domu i szykuje się do szkoły.

Dobrym terminem byłby też czerwiec. Kiedy noce są krótkie i ciepłe, a jeszcze trwa rok szkolny więc dzieciaki są na miejscu. Jeśli pogoda pozwala, wrzesień także może być dobrym czasem. Co prawda wieczór zapada szybciej, a noce bywają chłodne – od czego jednak są ciepłe śpiwory i koce. A można sobie tak fajnie wydłużyć wakacje!

Pogoda w czasie naszego sierpniowego biwaku była nieco niestabilna – dni były upalne, ale wieczorami mocno grzmiało. Było nieco strachu przed burzą. Jednak ogródkowy camping ma tę zaletę, że w każdej chwili możesz się przenieść na wygodną domową kanapę 😉.

biwak w ogródku

Co jest potrzebne na biwak w ogródku?

Cóż, przede wszystkim musisz mieć ogródek. Podwórko, trawnik, niewielką działkę, a nawet zieloną część wspólną z sąsiadami, na której można rozstawić namioty. W takim wypadku oczywiście trzeba zapytać o zgodę pozostałych współwłaścicieli. Trawnik po krótkim jedno- czy dwudniowym biwakowaniu nie zniszczy się. Owszem, trawa będzie nieco wygnieciona, ale jeśli podlejecie ją po zakończeniu przygody, naprawdę nic jej nie będzie.

Potrzebne są także namioty. My dysponujemy własnym namiotem 3-osobowym (dostaliśmy w prezencie ślubnym X lat temu – nigdy nie był używany 😉), ponadto rodzice pozostałych uczestniczek naszego obozu przynieśli kolejne. Rozstawienie namiotu to nie jest filozofia, uwierz mi. Sama, przy asyście córek, dałam sobie z tym radę.

Dzieci podziel tak, aby nikt w namiocie nie spał sam – nie sądzę, aby było to przyjemne.

Namioty rozstawiliśmy wyjściami naprzeciw siebie. Dziewczyny powynosiły z domu małe stoliki, koce, urządziły sobie przestrzeń wokół nich według własnego uznania. Kilka kroków od obozowiska mamy miejsce na ognisko. Ogień nie może być jednak zbyt blisko namiotów i oczywiście należy zgasić ognisko przed pójściem spać.

W namiotach można spać na karimatach lub materacach. Nasze księżniczki wybrały duże, wygodne dmuchane materace. Żadna szyszka i kamień nam nie straszne. Ponadto każde dziecko musi mieć własny śpiwór, a w plecaku przynieść swoją poduszkę, piżamę, przytulankę, przybory toaletowe, latarkę i butelkę na wodę. Świetnie sprawdzają się nastrojowe lampki na baterie, a także dużo pysznego jedzenia 😉 Żadnych telefonów!

Ponieważ mamy miejsce na ognisko (i sąsiadów, którym ono nie przeszkadza), mogliśmy piec kiełbaski i ziemniaki. Dodatkowo dzieci napakowały do namiotów miski z chrupkami, paluszkami, ciasteczkami itp. przekąskami i urządziły sobie nocną, jak to nazwały, „wyżerkę roku”. Cóż, raz w roku mogą.

jedzenie na biwak w ogródku

Uwaga na kleszcze!

Na każdym campingu przyda się preparat na komary i kleszcze. Ktoś mógłby powiedzieć, że jestem przesadnie ostrożna, ale to właśnie z uwagi na strach przed kleszczami poleciłam dzieciom wzięcie w domu prysznica przed pójściem spać. Może i można odpuścić wieczorne mycie, w końcu to camping. Ja tam jednak wolę nie ryzykować i wiem, że prysznic po całym dniu zabawy na trawie to duża szansa na zmycie kleszczy szukających sobie miejsca na naszym ciele. Brr…

Jak zorganizować czas na biwaku?

Gdy rzuciłam hasło „zorganizujmy biwak w ogródku” wiedziałam, że moje dzieci będą zachwycone. Wiedziałam też, że bardzo dobrze sprawdzą się w rolach gospodarzy – będą dbały o gości i wymyślą mnóstwo zabaw. Nikt nie będzie się nudził. To zabawy, jakie mogą wymyślić tylko dzieci. Wpadłabyś na to, aby zainstalować ogrodowego węża nad trampoliną i w czasie skakania rozpylać orzeźwiającą mgiełkę, znienacka zmieniającą się w bicze wodne? Albo żeby bawić się w wyścigi konne, a namioty tymczasowo przerobić na stajnię?

Dzieciaki mają mnóstwo pomysłów i warto dać im wolną rękę. Dobrze jest jednak obgadać wcześniej te pomysły. Może być coś, co nie będzie możliwe do zorganizowania i dobrze, by o tym wcześniej wiedziały. Ze spokojnych zabaw sprawdziła się u nas stara dobra guma do skakania, zaplatanie bransoletek z muliny, a także gra w scrabble w cieniu, podczas największego upału w środku dnia. Nie zabrakło zabaw w chowanego, a także konkursu talentów, dla którego sceną była trampolina.

Powiem szczerze, że dzieci bawiły się w dużej mierze same. Nie potrzebowały mnie i nie angażowały. Byłam oczywiście w domu i obserwowałam co jakiś czas, co tam robią, ale generalnie zajęta byłam swoimi sprawami. Nie spodziewałam się tego, ale miałam naprawdę całkiem sporo spokoju w ciągu tych 2 dni.

biwak w ogródku

Co się może wydarzyć na biwaku?

Generalnie – wszystko. Przede wszystkim może nas zaskoczyć pogoda. Mamy jednak ten komfort, że w każdej chwili możemy przenieść się pod dach. Pierwszego wieczoru dość mocno grzmiało i obawiałam się, że jednak noc spędzimy w domu. Na szczęście burza przeszła tzw. bokiem, a dzieci wróciły do namiotów. Trochę padało, ale deszcz im nie przeszkadzał. Namiot nie przemaka, a szum deszczu spadającego na jego dach to dodatkowa atrakcja dla dzieciaków.

Zawsze może zdarzyć się jakiś drobny wypadek. Trzeba mieć zapas plasterków, herbatki na ból brzucha i żelu na ugryzienia owadów.

Pierwszego wieczoru jedna z dziewczynek źle się poczuła. Bolała ją głowa. Domowe sposoby nie działały, zadzwoniłam więc do rodziców. Nie chciałam podawać żadnych środków przeciwbólowych bez konsultacji z nimi. Dziewczynka wróciła do domu. Może to emocje, może zmęczenie? Rano czuła się świetnie, przyszła na śniadanie i… została na kolejną noc 😉

Zastanawiałam się, o której godzinie dzieci zasną. I czy w ogóle zasną? Czy może jednak wrócą do domu? Pierwszy wieczór był dłuuuugi… Bawiły się, gadały, śmiały, kursowały do łazienki, do kuchni… Było dobrze po północy, gdy w końcu zapanowała cisza. Spały do rana. Za to kolejnego wieczoru, zmęczone po całym dniu i krótkiej poprzedniej nocy, zasnęły bardzo szybko. Wcześniej, leżąc na kocach wypatrywały spadających gwiazd, bo niebo było bezchmurne.

biwak w ogródku

Wspomnienia są bezcenne

Dzieci są różne. Te w wieku wczesnoszkolnym bywają bardziej lub mniej samodzielne. Niektóre mają już za sobą pierwszy wyjazd na obóz czy kolonie, a dla niektórych może być to pierwszy nocleg poza domem. Różnie mogło być, ale uważam, że było naprawdę fajnie! Dzieci koniecznie chcą powtórzyć tę przygodę 😉

Dawno, dawno temu, u mojej babci w sadzie też stał latem namiot. Pamiętam go jak dziś. Pod jabłonką, więc co jakiś czas spadały na niego dojrzałe jabłka. Żółtopomarańczowy, trójkątny, taki jak z kreskówek o Bolku i Lolku. Z masztami wewnątrz, które trzeba było przytrzymywać, gdy wiało. I pełno szczypawic! Zawsze tam były. Przed spaniem musiałam pozbyć się wszystkich, ale rano znów chodziły. Spaliśmy na pojedynczych materacach, których wyloty powietrza zatkane były kredkami, bo zatyczki jakoś się zgubiły… Kto nigdy nie wyciągnął nikomu kredki z materaca, niech pierwszy się odezwie 😉

Kilka metrów od domu, a czułam, że jestem w innym, jakimś dalekim świecie. Z kuzynkami i kuzynami przeżywaliśmy prawdziwe letnie przygody.

Może to dlatego wymyśliłam ten biwak dla moich dzieci?

Może dlatego, że właśnie w takie dni powstają najlepsze wspomnienia?

biwak w ogródku

biwak w ogródku

biwak w ogródku

A Ty jak się zapatrujesz na taki pomysł?

Czekam na Twoją opinię.

Może masz jakieś ciekawe rady lub pomysły na zabawy?


Sprawdź też inne moje wpisy! Szczególnie polecam te o wypadach w góry z dziećmi.

Inne pomysły na weekend znajdziesz w zakładce Polska na weekend.

Znasz moje kolorowanki podróżnicze? Okazuje się, że to relaks nie tylko dla dzieci 😉

A czy Wasze pamiątki z wakacji już gotowe?


Skomentujesz?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.