fbpx

Slow travel. Jak podróżować w rytmie slow?

with Brak komentarzy

Jak tam z Waszym slow travel? Modne to ostatnio, “dobrze się sprzedaje”…

Siedzę sobie właśnie na werandzie, w małym beskidzkim gospodarstwie. Słońce grzeje, muchy bzyczą, słyszę beczenie kóz i czuję te zapachy. Patrzę na moje dzieci wiozące coś na taczkach.

– Co tam wieziecie, dzieci?

– Jak to co? Kupsko!!

<głośny rechot>

Właśnie pozamiatały stajnię, a potem idą sprawdzić, czy jest woda w poidłach, bo upał nie odpuszcza. Wygląda na to, że świetnie się bawią… Myślę sobie o porządku w ich własnych pokojach i coś mi się jakoś to nie składa 😉 Czy to aby na pewno moje dzieci?

Tak, to moje dzieci w wersji slow travel 😉 Choć wcale wolno się nie przemieszczają, wręcz przeciwnie. Wcześnie rano gdzieś znikają, podejrzewam, że śniadanie stanowi sucha bułka zjedzona w przelocie, potem pojawiają się na chwilę w okolicach obiadu, wciągają pomidorową i mielonego, i tyle je widziałam. Wieczorem nie są w stanie domyć stóp, ale przecież to bez sensu, mamo, skoro jutro znów się pobrudzimy.

Skąd się wzięło to slow travel

Śmiem twierdzić, że podwaliny pod ideę modnego dzisiaj slow travel stanowią wakacje na wsi. Takie, jakie niektórzy z nas mieli szczęście spędzić w dzieciństwie. Proste życie, w zgodzie z naturą i jej rytmem. Brudne stopy, brzuchy pełne papierówek. Zapach skoszonego siana i bąble po ugryzieniach komarów. Świąteczny odpust przy kościele i panie w regionalnych strojach. Kompot jabłkowy nalewany z emaliowanego dzbanka. Parzące w palce ziemniaki z ogniska. Zimna woda w rzece i kąpiele przy tamie. Opowieści dziadka na dobranoc i legendy o beskidzkich zbójnikach…

To siedzenie na werandzie i wspominanie moich wakacji sprzed lat, zainspirowało mnie do napisania kilku słów o dzisiejszym slow travel. Czym jest, co tak właściwie oznacza? Jak podróżować wolniej? Jak kolekcjonować momenty, a nie miejsca? W jaki sposób tworzyć piękne wspomnienia naszym dzieciom? Czy można podróżować w rytmie slow w mieście? Jak robić to dobrze?

Oto moja lista porad w rytmie slow 😉

Sudety Wschodnie gdzie nocować Potoczek
Podróżuj wolniej

Slow travel – czyli podróżuj wolniej

Podróżuj wolno, czyli jak? Tylko pieszo lub rowerem? A może po prostu noga z gazu?

W idei slow travel niekoniecznie chodzi o prędkość przemieszczania się, choć też ma ona tutaj znaczenie. Często ten typ turystyki opatrywany jest obrazkami osoby leżącej w hamaku i patrzącej na niebo, z lampką wina, spędzającą czas w obrębie jednego miejsca, spokojnie jedzącej instagramowe śniadanie… No niby wszystko się zgadza, ale jednak nie do końca.

Sudety Wschodnie gdzie nocować Potoczek
Spokojne śniadanie to nieodłączna część podróżowania w rytmie slow

Czy turystów, którzy przylatują na wakacje charterowe do jednego miejsca, nie opuszczają hotelu i swojego All Inclusive, wolno przemieszczając się na szlaku restauracja – basen – pokój, spędzającymi czas na leżaku przy basenie nazwiemy turystami w stylu slow? No więc właśnie. To nie tylko o prędkość tu chodzi.

Turystykę slow charakteryzuje znacznie więcej kryteriów. Bardziej pasuje do niej określenie podróżowania świadomego, uważnego. Bycie tu i teraz. Zapamiętywanie chwil, zamiast odhaczania punktów z listy.

Co jeszcze? Zobacz, jakich podróżniczych wyborów dokonywać, by móc o sobie powiedzieć, że podróżujesz w rytmie slow.

Slow travel: gdzie nocować?

Jak wybrać miejsce zakwaterowania w stylu slow?

SilverMint blog gdzie nocować na Cyprze
Zamiast wybierać duże hotele, szukaj noclegu u miejscowych gospodarzy

Omijaj:

  • wielkie hotele i sieci hotelowe
  • zespoły apartamentowców w turystycznych enklawach, często do granic wytrzymałości wykorzystujące dozwolony typ, gęstość i rodzaj zabudowy

Z prostej przyczyny – mają nieobojętny wpływ na środowisko, często mocno ingerują w krajobraz, a zyski generowane przez te obiekty zazwyczaj transferowane są poza obszar, na którym obiekty działają. Niejednokrotnie powstają omijając przepisy zawarte w miejscowych planach zagospodarowania, lub plany te zmieniane są specjalnie pod ich zabudowę. Czy wiesz, że znany luksusowy hotel na Pogórzu Przemyskim przez kilka miesięcy bezkarnie wypuszczał ścieki do rezerwatu przyrody? Czy wiesz, że znany luksusowy hotel w Karpaczu został wybudowany z ominięciem miejscowych przepisów regulujących wysokość zabudowy?

Wciąż powstające kompleksy wakacyjnych apartamentowców zaburzają ład przestrzenny miejscowości. Popatrz, co w ostatnim czasie wydarzyło się np. w Międzyzdrojach. Z niepokojem patrzę na to, co dzieje się np. w Siennej (Czarna Góra).

Wybieraj:

  • gospodarstwa agroturystyczne
  • kwatery prywatne u lokalnych mieszkańców
  • małe pensjonaty i niewielkie hotele, np. w odremontowanych obiektach historycznych
  • stare wiejskie domy, siedliska, czy zabytkowe kamienice w mieście będą zdecydowanie bardziej slow niż nowo wybudowane nowoczesne domy i osiedla apartamentowców
    Sudety Wschodnie gdzie nocować Potoczek
    Wieczór przy ognisku zamiast w restauracji na promenadzie? Czemu nie.

Slow travel: co jeść?

Omijaj:

  • restauracje w dużych hotelach i sieciach hotelowych
  • sieciowe restauracje i kawiarnie, serwujące to samo w każdym miejscu na świecie

Wybieraj:

  • lokalne restauracje i punkty gastronomiczne
  • przyrządzanie posiłków we własnym zakresie z sezonowych produktów, kupowanych na lokalnych targowiskach i takich, które wytwarzane są na miejscu
Latem koniecznie jedz jagodzianki, placki z jagodami i jagody ;-)
Latem koniecznie jedz jagodzianki…
SilverMint skarby z podróży slow travel
… i placki z jagodami

Czym podróżować w rytmie slow?

Od razu przychodzi na myśl pociąg – szczególnie w naszym kraju taka podróż może być wyjątkowo slow xD. W miarę możliwości staraj się korzystać z transportu publicznego. Jak najbardziej pasują tutaj też rowery i oczywiście piesze wędrówki.

A co z samolotem? O ile nie latasz prywatnym odrzutowcem, podróżowanie tym środkiem transportu, szczególnie jeśli masz do pokonania znaczne odległości, nie stoi na przeszkodzie, by podróżować w rytmie slow.

Slow travel: jak spędzać czas na wyjeździe?

I tutaj dochodzimy do całej listy aktywności w stylu slow, z której będą czerpać “wolno podróżujący”:

  • poznawanie historii i kultury odwiedzanego miejsca. Leżąc w hamaku czytaj o miejscu, które odwiedzasz. Przejdź się lokalnymi ścieżkami, obejrzyj stare domy, zajrzyj na cmentarz, odszukaj historię zarośniętych ruin, czytaj tablice informacyjne, rozmawiaj z mieszkańcami i rozszerzaj swoją wiedzę poszukując dodatkowych informacji;
  • uczestnictwo w festiwalach, koncertach, festynach, poznawanie lokalnych zwyczajów w odwiedzanym miejscu – obejrzyj procesję z okazji święta, zamiast hotelowego show dla turystów
  • omijanie komercyjnych atrakcji – np. parków rozrywki, wielkich inwestycji ingerujących w krajobraz i wyprowadzających zyski poza region, na którym działają; sieciowych muzeów niezwiązanych z miejscem (np. tzw. muzea iluzji, gabinety osobliwości), a także takich, w których zachodzi podejrzenie złego traktowania zwierząt (cyrki, papugarnie, niektóre ogrody zoologiczne czy mini-zoo, wystawy zwierząt). Nie chodź tam, nie zabieraj dzieci.
  • udział w warsztatach prowadzonych lokalnie: np. ceramika, tworzenie makram, warsztaty kulinarne, rzeźba, rysunek, malowanie na szkle itp.
  • w agroturystyce: obserwowanie pracy rolników, a jeśli jest taka możliwość – uczestnictwo w nich. I to nie tylko zbieraj jajka, czy pomagaj przy dojeniu kóz, ale spróbuj np. posprzątać stajnię, zamieść podwórko, skosić trawę, czy wyplewić grządki w przydomowym ogródku. Oczywiście nie rób nic bez wiedzy i zgody gospodarza 😉
SilverMint Skarby z Podróży slow travel z dziećmi
A może zrobić zielnik?
  • poznawanie i obserwacja przyrody przez: fotosafari, spacery leśne, kąpiele leśne, wędrówki ornitologiczne, poszukiwanie minerałów, poznawanie i zbieranie ziół. Najlepiej w towarzystwie lokalnych przewodników, ekspertów w swoich dziedzinach.
SilverMint Skarby z Podróży slow travel z dziećmi
Leśne spacery i poszukiwanie grzybów, a później robienie przetworów to doskonały slow life
  • kupowanie lokalnych pamiątek – najlepiej w postaci przetworów, miodów, win i użytkowego rękodzieła związanego z regionem
Slow travel - pamiątki z podróży
Miód wrzosowy z Borów Dolnośląskich to wyjątkowo zdrowa pamiątka
  • zamiast kolekcjonowania miejsc, kolekcjonowanie wspomnień i wspólnych chwil
  • skrolowanie instagrama zamieniamy na czytanie książki lub obserwację nieba. Zamiast wrzucać instastories, wypisujemy kartki pocztowe do przyjaciół i znajomych
pamiątki z wakacji - rysunki
Można też przygotować i wysłać własne kartki pocztowe 😉

Podróżowanie z dziećmi w rytmie slow

Często rozmawiam z podróżującymi rodzicami małych dzieci i zazwyczaj dochodzimy do podobnych wniosków. Podróżowanie z dziećmi mocno zmienia sposób podróżowania. Z dziećmi wszystko jest inaczej, wolniej. Jeśli tylko pozwolimy dzieciom na podróż w ich tempie, to szybko staniemy się podróżnikami w rytmie slow.

I znów nie mamy na myśli tylko tempa przemieszczania się, ale brania udziału we wszystkim, co w czasie tego przemieszczania się dzieje. Wystarczy zachwycić się kolorowym kamieniem, fajnym patykiem, czy szyszką znalezioną przez dziecko. Zgadywać kształty chmur na niebie, a nocą wspólnie odnajdywać gwiazdozbiory. Mieć czas na fotografowanie i rozpoznawanie dzikich kwiatów na łące. Przejść tylko fragment szlaku, zamiast całego.

Slow travel - zrób zielnik
Poznawaj właściwości dzikich ziół i chwastów

Fajnym pomysłem może okazać się wspólne zrobienie zielnika, rozpoznawanie roślin, śladów zwierząt, zbieranie kamieni i malowanie ich na wakacyjne pamiątki, układanie liter z patyków, kąpiel w strumyku zamiast w aquaparku… Zawsze sprawdzają się tzw. kuchnie błotne i gotowanie “potraw” z piasku, błota i trawy. A także niezawodne grzebanie patykiem w kałużach.

Doskonałym slow travel jest zabawa w geocaching. Ćwiczy cierpliwość i pozwala na odkrycie prawdziwych skarbów. Jeśli nie wiesz, na czym polega, zobacz mój wpis o keszach tutaj.

pamiątki z wakacji - malowane kamienie
Zamiast kupować pamiątki, można też zrobić własne 😉

I co najważniejsze, nie podsuwaj dzieciom “top dziecięcych atrakcji” – tych wszystkich sal zabaw, kulek, lunaparków, dmuchańców i całego tego kiczu, który niestety nazywa się “atrakcjami dla rodzin”. Jedyny efekt, jaki mamy z korzystania z tych miejsc, to przebodźcowane dzieci i nasze puste portfele. Dla uspokojenia dzieci, znów popychamy je do kolejnego parku trampolin, by mogły się wyszaleć i koło się zamyka.

Zapominamy, że zmęczyć można się także na wędrówce leśnym szlakiem, w otoczeniu czystej przyrody i spokoju. Z takiego spaceru wrócimy zdecydowanie bardziej zregenerowani, niż z wizyty w głośnym lunaparku.

I co jeszcze ważne, a być może najtrudniejsze. Poświęcanie dzieciom uwagi i czasu. Bycie z nimi tu i teraz. Cieszenie się chwilą…

Slow travel - na łące
Na łące bywa lepiej, niż w parku trampolin

Czas podróży

Podróż w rytmie slow nie musi być długa. Można z powodzeniem wybrać się na weekend w rytmie slow. Wszystko zależy od tego, w jaki sposób go spędzisz. Ale o tym już wiesz, skoro doczytałeś do tego miejsca.

Slow travel w mieście?

Czy slow travel oznacza tylko hamak, jajecznicę z wiejskich jaj i las? Czy wykluczamy miasta i wszelkie tzw. city breaki? Niekoniecznie. Po mieście też możesz podróżować w rytmie slow. Jak to zrobić?

  • zejdź z głównego deptaku i zanurz się w boczne uliczki
  • odwiedzaj muzea regionalne i lokalne wystawy – takie, które związane są z miastem, jego mieszkańcami, historią, sztuką
  • nie szukaj restauracji w “top ten”, a raczej takich, w których jadają mieszkańcy
  • kup papierową lokalną gazetę i przeczytaj przy śniadaniu, czym aktualnie żyją mieszkańcy
  • jeździj komunikacją publiczną, zamiast taksówką
  • zamiast biegać od atrakcji do atrakcji, spaceruj jak najwięcej i chłoń atmosferę miasta, jego zapachy i dźwięki
  • zwracaj uwagę na detale budynków, drzwi, okna, mury
  • zapoznaj się z historią miasta
  • weź udział w lokalnym festynie
  • rozłóż koc w parku i odpocznij po spacerze
  • rozmawiaj z mieszkańcami: zapytaj o drogę, czy zamień dwa słowa ze sprzedawcą na targu

Nawet w wielkim mieście można poczuć spokój i brak pośpiechu. Trzeba też wypracować sobie ważną, choć niełatwą umiejętność odpuszczania – bo jak być tak blisko i nie zobaczyć…? No właśnie, nie zobaczyć, odpuścić 😉

Czy slow travel jest dla mnie?

Każdy z nas potrzebuje zwolnić, a wielu marzy o tym, by zatrzymać czas. Slow travel trochę w tym pomaga. Pozwala na odkrycie prawdziwego oblicza odwiedzanego miejsca, zbieranie wspomnień. Kolekcjonowanie chwil, do których wraca się w pamięci i w rozmowach.

Trochę przy okazji, a jednak niezmiernie to ważne – slow travel ogranicza negatywny wpływ turystyki na środowisko przyrodnicze i lokalne społeczności.

Nie ma obowiązku bycia slowtravellerem, jednak warto spróbować. Trochę odpuścić, zwolnić tempo, schować listę do kieszeni i cieszyć się chwilą. Korzyści mogą przerosnąć nasze wyobrażenia 😉

Slow travel - pamiątki z podróży
Slow travel i slow food w jednym 😉

Slow travel na Dolnym Śląsku

Nie ukrywam, że jestem wielką fanką podróżowania w rytmie slow. Nie zawsze wychodzi mi to idealnie (szczególnie, jeśli chodzi o nierobienie instastories 😉 ale sprawia wiele przyjemności. Najlepiej udaje mi się slow travel na Dolnym Śląsku. Może dlatego, że to mój region, znany tak dobrze, uwielbiany. I mimo że krążę po nim od dwudziestu ponad lat, wciąż odkrywam nowe dla siebie miejsca, nowe wątki w jego historii. I wielu nowych, świetnych ludzi.

W przewodniku “Dolnośląskie domy i domki” zebrałam 50 nietuzinkowych miejsc noclegowych. Małych drewnianych domków, dużych starych siedlisk, willi, gospodarstw. Myślę, że znajdziesz tam swoje wymarzone miejsce na wakacje i odpoczynek w rytmie slow.

Jeśli chcesz zwiedzać i poznawać nieoczywiste dolnośląskie miejsca, polecam sięgnąć do przewodników “Mój nieoczywisty Dolny Śląsk”. Są dwie części tego przewodnika, które możesz kupić razem, lub osobno, w zależności od tego, w jaki rejon dolnośląskiego się wybierasz. Mnóstwo tu historii, nieznanych szlaków, ciekawych lokalnie miejsc. Wszystkie te e-booki dostępne są w moim sklepie tutaj.


Skomentujesz?

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.