fbpx

Najpiękniejsze szlaki w Beskidzie Żywieckim. Góry z dziećmi

with Brak komentarzy

Którędy na najpiękniejsze szlaki w Beskidzie Żywieckim? Po widoki, klimatyczne schronisko, wschody słońca i pyszne jedzenie?

W tym wpisie znajdziesz plan wędrówki z 2 noclegami w górskich schroniskach (przy nieco szybszym tempie może być to jeden nocleg), przyjemnej, rodzinnej górskiej wyprawy z plecakiem. Trasa jak najbardziej nadaje się do przejścia z dziećmi, ale takimi starszymi (żadnych wózków niestety) i lubiącymi dużo chodzić.

SilverMint Skarby z podróży Beskid Żywiecki
Taki jest Beskid Żywiecki

Najpiękniejsze szlaki w Beskidzie Żywieckim

Kiedyś już tutaj pisałam, jak wielkim sentymentem darzę Beskid Żywiecki. A to dlatego, że jako dziecko każde wakacje letnie spędzałam z widokiem na te góry. A jak się człowiek napatrzy, to potem one tak przyciągają, że nie ma wyjścia i musi w końcu ruszyć na szlak, zobaczyć, co tam widać z wierzchołków po drugiej stronie. Trochę później, gdy mieliśmy po kilkanaście lat, do plecaka zabieraliśmy śpiwory, by w schronisku nie dopłacać za pościel, puszki z mielonką tyrolską i kubki na wrzątek. Kilometry przesuwały się pod stopami, odznaki GOT wpadały jedna po drugiej. Tak, powiem teraz to: kiedyś to były czasy! Teraz nie ma czasu… ;-/

No dobrze, sentymenty na bok, zabieram się za opis tych pięknych szlaków.

Cztery lata temu pierwszy raz zabrałam na beskidzkie szlaki swoje własne dzieci. Zrobiliśmy wtedy klasyczną, przepiękną trasę z / do Żabnicy Skałki: przez Halę Boraczą (kultowe jagodzianki!), Halę Lipowską i Rysiankę (nocleg w schronisku) i powrót przez Romankę i Słowiankę do Żabnicy. To trasa, którą można spokojnie przejść w jeden dzień, ale jeśli masz mniejsze dzieciaki i po prostu wolno idziecie lub szybko się męczycie, warto zaplanować sobie nocleg w schronisku na Rysiance, bo to jest najpiękniejszy wschód słońca w Beskidach. Tę trasę opisywałam już na blogu i zajrzyj tutaj, jeśli chcesz więcej szczegółów.

Wtedy też obiecałam dzieciom, że kiedyś wrócimy znów do Rysianki na wschód słońca, a wyprawę rozbudujemy o wejście na Pilsko. I tak też zrobiliśmy tego lata.

SilverMint Skarby z podróży Najpiękniejsze szlaki w Beskidzie Żywieckim
Na beskidzkim szlaku

Bystra -> Słowianka -> Hala Rysianka

Startujemy ze wsi Bystra. Niebieski szlak rozpoczyna się na pętli autobusowej w Bystrej Górnej. Idziemy w górę potoku, po niedługim czasie przekraczamy go i kierujemy się przez las w górę. Szlak niebieski trochę nadkłada drogi – szybciej do rozstajów i skrzyżowania ze szlakami żółtym i czerwonym doszlibyśmy idąc prosto stromą leśną drogą pod gorę (szło się kiedyś, owszem). Ale ponieważ idziemy z dziećmi, planuję iść tylko po szlakach turystycznych. W obecnych czasach, gdy z lasów wywozi się setki ton drzewa, na pewno trafilibyśmy na drwali i ich niebezpieczną pracę.

Zmora turystów: ścinka drzew na szlaku

Jakież jest moje zdziwienie, gdy po około godzinnym marszu nasza droga, którą prowadzi niebieski szlak turystyczny, zaczyna wyglądać tak:

SilverMint Skarby z podróży Beskid żywiecki
Wycinka drzew to plaga polskich lasów i niebezpieczeństwo dla turystów

Im dalej, tym gorzej. Kilkaset metrów drogi zniszczone przez ciężki sprzęt drwali. Głębokie na metr koleiny z błotem praktycznie uniemożliwiają poruszanie się. W oddali słyszymy już ryk traktorów, z łańcuchami na oponach. Bokiem, przez chaszcze przedzieramy się wzdłuż szlaku. Napotkani drwale mają do mnie pretensje, że jak ja tu mogę chodzić z dziećmi, kiedy oni pracują? A gdzie mam chodzić, skoro tędy właśnie biegnie odmalowany, niebieski szlak turystyczny? W tym momencie to ja mam pretensje do gminy, do wójta, do lasów państwowych, że dlaczego niszczą szlak i narażają turystów na niebezpieczeństwo, i to w samym środku sezonu turystycznego? Nie wspomnę już o samej zakrojonej na szeroką skalę wycince lasów…

Tak, szlak niebieski z Bystrej nie jest wielce uczęszczany, właściwie nie ma tu nikogo oprócz nas, no ale jest to przecież oficjalny, znakowany szlak turystyczny. Jest na mapie, jest na tablicy informacyjnej we wsi. Coś tu poszło zdecydowanie nie tak. Dlatego też w tym miejscu ostrzegam Cię i proponuję nie startować z Bystrej, tylko z sąsiedniego Brzuśnika. Lokalsi potwierdzają, że zielony szlak biegnący z Brzuśnika przez Magurę wygodnie i w podobnym czasie poprowadzi do stacji turystycznej Słowianka, która jest naszym pierwszym dłuższym przystankiem.

Stacja turystyczna Słowianka

Drewniany domek z miejscami do odpoczynku, małym sklepikiem, w którym można kupić lody, piwo i słodycze, uzupełnić wodę w butelkach. Można też tutaj przenocować. Na łące pasie się koń, natomiast owiec nie spotkaliśmy – a często można było je tu kiedyś zobaczyć. Po dość długiej wędrówce przez las w końcu zaczynają się widoki. Na wspaniałą Romankę przed nami i wciąż odległą Rysiankę.

SilverMint Skarby z podróży Stacja turystyczna Słowianka
Stacja turystyczna Słowianka i okolica

Tutaj też podejmujemy decyzję o dalszej trasie. Mamy do wyboru dwa warianty:

-> ze Słowianki niebieskim szlakiem wspiąć się na Romankę, następnie żółtym do Hali Rysianki

-> ze Słowianki szlakiem czerwonym (Główny Szlak Sudecki) przez Mertoszkę, omijając kulminację Romanki, do Hali Rysianki

Wybieramy wariant drugi. Nie dlatego, że już byliśmy na Romance poprzednio, ale dlatego, że planujemy wejść na nią kolejnego dnia. Poza tym szlak czerwony jest nieco łagodniejszy (choć też jest długie podejście). Niebieski wspina się na zbocza Romanki naprawdę stromą ścieżką.

Żywieckie hale

Idąc na Mertoszkę mamy piękne widoki prawie cały czas, szczególnie na Hali Wieperskiej. Z każdym metrem odsłania się nam więcej i więcej.

SilverMint Skarby z podróży najpiękniejsze szlaki w Beskidzie Żywieckim
To są widoki, na które czekaliśmy

Nie jest jakoś bardzo stromo, ale w pewnym momencie pojawiają się łańcuchy na szlaku. Wow, prawdziwe łańcuchy, cieszą się dzieci. A mamy tu mały fragment odsłoniętych skał, warstwowo ułożonego tzw. fliszu karpackiego, budującego te góry. Ścieżka jest wąska i warto przytrzymać się, by noga nie osunęła się na kamieniach.

SilverMint Skarby z podróży Beskid Żywiecki
Odsłonięcia skałek i krótki fragment z łańcuchami

Koniec podejścia to Hala Pawlusia. Dołączamy tu do szlaku żółtego, biegnącego z Romanki. I też biegniemy, bo to miejsce, gdzie wszyscy nagle dostają skrzydeł. W oddali widać już dach schroniska na Hali Rysiance i tylko ja pamiętam, że trzeba do niego jeszcze ładny kawałeczek podejść 😉

SilverMint Skarby z podróży Beskid Żywiecki
Stąd już biegiem do Rysianki

Najpiękniejsze szlaki w Beskidzie Żywieckim: Hala Rysianka

Cel na dziś osiągnięty – Schronisko PTTK na Hali Rysiance.

Schronisko na Hali Rysiance, powstałe w 1937 roku to chyba najpiękniej położone schronisko w całym Beskidzie Żywieckim. Nie dziwi więc fakt, że miejsca rezerwować należy z wyprzedzeniem, szczególnie, jeśli chodzi o weekendy. Mimo że był to środek tygodnia (ale jednak wakacje) mieliśmy pokój nie w budynku głównym, a obok, w tzw. Betlejemce. Ostatnim razem trafił nam się ten najlepszy pokój, na samej górze, z oknem na Tatry. Tym razem mamy okno na las. Nocleg w schronisku do najtańszych nie należy: za miejsce w pokoju 8-osobowym (bez łazienki) płacimy 75 zł za osobę (z pościelą).

Nasza ekipa to wyjątkowo głodne turystki, więc zajadamy pyszną kwaśnicę i kotlety z porcją ziemniaków (coś mi się wydaje, że albo zmniejszyli te porcje, albo mi dzieci więcej jedzą, a może jedno i drugie). A potem było szaleństwo na łące aż do zachodu słońca. Kładziemy się spać wcześnie, bo czeka nas pobudka o 5 rano, by oglądać to, po co tu tak naprawdę przyszliśmy.

SilverMint Skarby z podróży Beskid Żywiecki wschód słońca Rysianka
Na Rysiance

Ranek jest chłodny, około 7 stopni, więc zawinięci w schroniskowe koce idziemy na ławeczkę. Ławeczek jest dużo, ale chętnych na oglądanie wschodu słońca coś dzisiaj niewielu. Zza Babiej Góry wyłania się pomarańczowy krążek i szybko zaczyna ogrzewać nam twarze. Pięknie jest, ale wracamy do łóżek, jeszcze z godzinkę pospać.

Hala Rysianka -> Romanka -> Hala Lipowska -> Hala Miziowa

Trasa dzisiejszego dnia może wydawać Ci się trochę dziwna, bo dwa razy idziemy tą samą drogą, ale już wyjaśniam dlaczego i przedstawiam też alternatywę.

Celem na dzień dzisiejszy jest Hala Miziowa. Z Rysianki to około 3 godziny marszu. Jeśli więc jesteś z młodszymi dziećmi i taka odległość jest dla Was w sam raz – ruszaj prosto Głównym Szlakiem Beskidzkim w kierunku Pilska.

Dla nas natomiast taki dystans to troszeczkę za mało. Zarządzam więc wejście żółtym szlakiem na Romankę i powrót przez Rysiankę do Hali Lipowskiej (to w sumie jakieś 2,5 godziny). Szlak na Romankę jest pusty, nie prowadzą tutaj główne szlaki, nie ma szczytu do KGP, więc na ścieżce wygrzewają się w spokoju żmije, a krzaki uginają się od jagód i malin. Wbiegamy więc na ten nietrudny (z tej strony) wierzchołek i wracamy głównie po to, by móc zjeść coś pysznego w schronisku na Hali Lipowskiej.

SilverMint Skarby z podróży Beskid Żywiecki Romanka
Romanka to wspaniała dzika góra

Schronisko PTTK na Hali Lipowskiej

powstało w 1932 roku. Z dawnego schroniska do dziś zachowała się kamienna podmurówka, a wyższe kondygnacje przechodzą obecnie remont elewacji. Miejsce znane jest z kuchni, której dania uchodzą za najlepsze w tej części Beskidów. Od Rysianki to tylko 15 minut drogi. Zjadamy placki ziemniaczane, naleśniki, pomidorówkę i oczywiście kotlety. Niestety jagodzianki wypiekane są tylko w weekendy. Uzupełniamy wodę w butelkach i ruszamy czerwonym szlakiem w kierunku Hali Miziowej.

SilverMint Skarby z podróży Beskid Żywiecki hale łąki
Przepiękne beskidzkie hale

Ten odcinek jest dla mnie taki typowo beskidzki. Ścieżka pnie się do góry, to znów biegnie w dół i tak kilka razy, bo po drodze “zaliczamy” kilka szczytów. Od pewnego momentu idziemy wzdłuż granicy ze Słowacją. Raz lasem, a raz przez malownicze żywieckie hale. Piękne łąki, na których niegdyś wypasano owce, to cenne, chronione krajobrazy. Porośnięte kwitnącą wierzbówką kiprzycą, naparstnicą i czerwoną kostrzewą. Ostatnią przed Miziową jest Hala Cebulowa, niezwykle cenny użytek ekologiczny, na którym występuje rzadka, ściśle chroniona roślina – młaka górska. Jej białe kwiatki wyglądają jak przyczepione kępki waty.

Schronisko PTTK na Hali Miziowej

I po przejściu kolejnej łąki i zagajnika naszym oczom ukazuje się piękna hala ze schroniskiem i stacjami wyciągów narciarskich. To Miziowa. Nowe schronisko z zewnątrz wygląda nie najgorzej. Jest duże, przystosowane do ruchu narciarskiego i zimowego sezonu. Daleko mu jednak do klimatu kameralnej Rysianki. Dużo wolnych miejsc, nawet z marszu można było dostać wolny pokój. Pewnie w weekendy jest tutaj tłoczniej.

SilverMint Skarby z podróży Beskid Żywiecki Hala Miziowa
Hala Miziowa

Kuchnia schroniskowa jest tutaj, jak to się mówi, bez szału, ale można coś zjeść. Myślałam, że może jeszcze na zachód słońca wejdziemy na szczyt Pilska (ok. 45 minut podejścia dość stromego), ale nad kopułą szczytową gromadzą się chmury, więc zostawiamy atak szczytowy na dzień kolejny.

Nocą się wypogadza, wychodzimy więc na ławkę przed budynek by skorzystać z sytuacji, że znajdujemy się w ciemnym miejscu, niezanieczyszczonym sztucznym światłem. Wszak to połowa sierpnia i noce perseidów! Jak tylko usiedliśmy i wypowiedziałam słowa: “a teraz pomyślmy życzenie, bo zaraz spadnie gwiazda” przed naszymi oczami niebo przecięła jasna kreska i wszyscy jęknęliśmy z zachwytu. Była to jednak jedyna gwiazda tego wieczoru, i dalsze zaklęcia już nie pomogły 😉

SilverMint Skarby z podróży Beskid Żywiecki Hala Miziowa
Wieczór, noc i świt na Miziowej

Trasa dzisiejszego przejścia wyglądała tak:

 

Hala Miziowa -> Pilsko -> Korbielów

Rankiem zostawiamy w schronisku plecaki i “na lekko” ruszamy na szczyt Pilska. Podejście jest męczące – mamy tu dwie alternatywne drogi, szlak czarny i żółty. Żółty częściowo wiedzie przez las, a czarny praktycznie cały czas po odsłoniętym terenie, przez kamienie i kosodrzewinę. Kulminacja Pilska znajduje się już po słowackiej stronie. Piękne są stąd widoki na wszystkie strony. Najładniej oczywiście na Babią Górę.

SilverMint Skarby z podróży Beskid Żywiecki Pilsko
Na Pilsku

Do najwyższego szczytu Beskidu Żywieckiego jest stąd 8 godzin drogi. To męczący szlak – najpierw długie zejście z Pilska do szosy (przejście graniczne w Korbielowie), a potem mozolne i długie podejście na Babią. Szłam tamtędy kiedyś i z dziećmi absolutnie nie polecam. Po drodze jest baza harcerska, w której można przenocować. Nie ma żadnego schroniska, sklepu, czy miejsca, gdzie można uzupełnić butelkę z wodą.

Natomiast jeśli chcesz ruszyć na Babią Górę z dziećmi, to polecam szlak zielony z Orawy, którym szliśmy jakiś czas temu. W miarę łatwy i bardzo mało uczęszczany.


W każdym razie, z Pilska kierujemy się z powrotem do schroniska na Miziowej po plecaki, a potem w dół szlakiem zielonym do Korbielowa.

SilverMint Skarby z podróży Beskid Żywiecki z Pilska do Korbielowa
Z Pilska do Korbielowa

Myślałam, że może przyspieszymy sobie zejście korzystając z wyciągu krzesełkowego z Hali Szczawiny, ale niestety uruchamiany jest tylko w weekendy. W sumie trochę szkoda, bo zejście wzdłuż stoku narciarskiego jest niefajne, trochę już bolą nas nogi od ślizgania się po rumowisku kamieni.

Korbielów znam głównie z zimowych wypadów i stwierdzam, że latem ta miejscowość jest jakaś wymarła. Są wakacje, a nie ma tu praktycznie nikogo. Restauracje puste, drogi puste, parkingi puste. W sklepie jesteśmy jedynymi kupującymi. Zamiast czekać na bus z Korbielowa-Kamiennej jadący w kierunku Żywca, dzwonimy pod numer znaleziony na drzwiach sklepu i miły kierowca zawozi naszą ekipę z powrotem do naszej beskidzkiej bazy.

Trasa dzisiejszego przejścia wyglądała tak:

 

A całość 3-dniowej trasy tak:

Najpiękniejsze szlaki w Beskidzie Żywieckim są puste

…no prawie puste. Mnie osobiście to cieszy, bo jest wciąż prawie tak, jak kiedyś. Spokojnie, cicho, górsko. Licznik na telefonie nabił 45 kilometrów, nogi troszeczkę bolały, ale to chyba właśnie sprawia, że człowiek zapomina o wszystkich przyziemnych, miejskich sprawach.

Czy było dużo ludzi na szlakach? Raczej mało, biorąc pod uwagę, że to wakacje i bardzo sprzyjająca pogoda. Owszem, wokół Rysianki i Lipowskiej były większe grupy turystów, ludzie siedzieli, odpoczywali, ale nie było jakichś wielkich kolejek do bufetu czy problemów ze znalezieniem wolnego stołu. Na pewno w weekendy jest tłoczniej, więc jeśli masz taką możliwość, wybierz się na wędrówkę w dni powszednie.

Nie można tego absolutnie porównać do Karkonoszy, Gór Stołowych czy nawet Izerskich. Ruch turystyczny jest tutaj wciąż zdecydowanie mniejszy i liczę, że tak pozostanie. Najpiękniejsze szlaki w Beskidzie Żywieckim wciąż są niezadeptane. Poza wyjątkowym rokiem 2021, który był szczególny dla turystyki w kraju – wtedy tłumy były chyba wszędzie.

Takiej sytuacji sprzyja też na pewno to, że w tym rejonie nie ma szczytów należących do Korony Gór Polski, ani nawet do Korony Karpat. Szlaki przyciągają więc osoby, które chcą po prostu powędrować, dla samego wędrowania. Nie przeszkadza im nawet chodzenie tam i z powrotem 😉 Wszyscy pozdrawiają się nawzajem na szlakach i nie jest to beznamiętne “cześć” rzucane po raz setny.

A co spakować na wycieczkę do plecaka? Kiedyś już o tym pisałam. Zobacz mój artykuł tutaj. Najważniejsza zasada, którą wyznaję – każdy niesie swój plecak, ze swoimi rzeczami, wodą i kanapkami – dzieci też! 😉 Ja zawsze mam jeszcze dodatkową wodę i więcej prowiantu (na tzw. czarną godzinę), powerbank, mapę papierową i oczywiście telefon.

Czy wrócimy wkrótce w te rejony? Na pewno. Mam do pokazania dzieciom kolejne najpiękniejsze szlaki w Beskidzie Żywieckim 😉


Jeśli masz pytania, albo po prostu spodobał Ci się ten wpis, zostaw komentarz. Będzie mi bardzo miło!


Skomentujesz?

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.