fbpx

Co spakować na kolonie letnie?

with Brak komentarzy

Po skończeniu pierwszej klasy szkoły podstawowej moje dzieci pierwszy raz wyjechały na obóz. Jeździecki – czyli oprócz standardowej listy rzeczy należało zapakować sporo gadżetów związanych z jazdą konną.
W tym roku wybierają się na kolonie nad Bałtyk. Chcę się podzielić z Tobą moją listą rzeczy i poradami, co i jak spakować dziecku na taki wyjazd.

Oczywiście, proces pakowania to nie Twoje zadanie, ale dziecka. Niemniej w przypadku młodszych dzieci na pewno warto mieć nad nim kontrolę ? Za pierwszym razem zróbcie to wspólnie, a przed kolejnymi wyjazdami ogranicz się tylko do sprawdzenia zawartości bagażu wg check-listy. Wspólne pakowanie ma jeszcze tę zaletę, że dziecko widzi, co i gdzie ma w walizce.

Z kolei samodzielne pakowanie się dziecka powinno uchronić nas przed telefonami typu: „mamooooo! zapomniałaś dać mi…”
Na końcu tego artykułu znajdziesz link do takiej check-listy. To rzeczy, które według mnie powinny znaleźć się w walizce małego kolonisty.

Przygotowania zacznij wcześniej

Z odpowiednim wyprzedzeniem zrób przegląd garderoby. Nie ma nic gorszego, niż bieganie na ostatnią chwilę po centrum handlowym w poszukiwaniu pasujących klapek… Zobacz więc, czy Twoje dziecko nie potrzebuje nowych butów (tenisówek, sandałów, klapek), spodenek, stroju kąpielowego, kapelusza czy okularów słonecznych. Zaplanuj sobie wcześniej spokojne zakupy tych rzeczy.


Mała walizka i mały plecak

Sprawdź, jakie macie w domu walizki i czy któraś z nich będzie nadawała się do spakowania rzeczy dziecka. W naszym przypadku sprawdziły się małe walizki samolotowe tzw. kabinówki. Jakiś czas temu rozmiar dopuszczalnego w samolotach bagażu kabinowego był nieco większy niż obecnie. Mamy więc w domu kilka takich walizek. Miękkie, całkiem pojemne i z kieszonkami po bokach. Są bardziej praktyczne niż torby podróżne i plecaki oraz mieszczą więcej niż walizki plastikowe. Dzięki kółkom dziecko nie będzie musiało dźwigać bagażu – choćby miało przejść z parkingu do ośrodka kolonijnego.

Mała walizka ma też tę zaletę, że jest w miarę lekka i nie da rady przeładować jej niepotrzebnymi rzeczami.

Oprócz walizki przygotuj mały plecak – przyda się jako bagaż podręczny do autokaru oraz na wycieczki, czy do noszenia rzeczy na plażę / basen.

Zarówno bagaż główny, jak i podręczny, warto podpisać imieniem i nazwiskiem dziecka.


Ubrania i obuwie na kolonie letnie

Zasadą (przynajmniej moją ?) jest aby na każdy dzień zabrać komplet bielizny (majtki, skarpetki) oraz t-shirty, czyli tzw. „góra”. Wśród tej „góry” są też 2-3 koszulki bez rękawów oraz, w przypadku dziewczynek, 1-2 cienkie sukienki. Listę ubrań uzupełnią 3-4 pary krótkich spodenek, 1 spódniczka, 1 spódniczka „dyskotekowa”, 4-5 par długich cienkich leginsów, 2 pary spodni dresowych, 2 bluzy rozpinane (cieńsza i grubsza), przeciwdeszczowa cienka kurtka, piżama oraz dwa stroje kąpielowe.

Wszystkie ubrania rolujemy przed włożeniem do walizki. W ten sposób zajmują naprawdę mało miejsca. Zrób to razem z dzieckiem i pokaż mu, jak ma to zrobić pakując się na drogę powrotną. Ponadto, daj do walizki worek na brudne ubrania. Szczególnie na początku wyjazdu dziecko nie będzie mieszało brudnych ubrań z (jeszcze) czystymi.
Wybieramy takie ubrania, których w razie zniszczenia – zaplamienia, rozdarcia – nie będzie szkoda wyrzucić.

Nakrycie głowy i okulary słoneczne

Jak dla mnie, najlepsze nakrycie głowy dla dziecka to bawełniany kapelusz. Są wersje i dla dziewczynek i dla chłopców. Ma tę zaletę, że osłania przed słońcem głowę, kark i uszy (w przeciwieństwie do czapeczki z daszkiem) oraz jest miękki i łatwo schować go do plecaka (w przeciwieństwie do kapelusza słomkowego).

Kup dziecku porządne okulary słoneczne. Nie kupuj tych najtańszych z sieciówek, ponieważ nie zapewniają odpowiedniej ochrony oczu przed promieniowaniem słonecznym. A wręcz są szkodliwe, gdyż przyciemniając pole widzenia skłaniają źrenice do rozszerzenia się i w ten sposób narażają oczy na jeszcze większą ilość szkodliwego promieniowania.

Obuwie kolonisty

Na każdy wyjazd przydadzą się buty sportowe typu „adidasy”, sportowe sandały na wygodnej podeszwie oraz klapki. Klapki będą służyły także do wchodzenia pod prysznic. Przed wyjazdem tłumaczę dzieciom, dlaczego w domu nie wchodzimy w klapkach pod prysznic, a w niektórych miejscach, jak np. basen czy ośrodek kolonijny jest to konieczne. Podczas takiego tłumaczenia możesz posłużyć się wygooglowanymi zdjęciami grzybicy stóp.


Kąpiele w morzu i w łazience

Spakuj cienki, szybkoschnący ręcznik. Można je kupić w sklepach sportowych czy nawet sezonowo w marketach. Rozważ, co dziecko będzie nosić na plażę, a czego używać w łazience. Ja moim dzieciom pakuję po dwa cienkie ręczniki w różnych kolorach – jeden na plażę / basen, drugi do łazienki. Do tego mały, kwadratowy ręczniczek do wycierania rąk.
Ponadto kupiłam im cienką, ortalionową matę, która składa się do wymiarów kieszonkowych. Przyda się do rozłożenia na plaży – zamiast ciężkiego koca czy kolejnego dużego ręcznika.
Ręczniki, a także kurtki, bluzy czy spodnie warto podpisać.


Kosmetyczka i apteczka

Do niewielkiej buteleczki z pompką wlewam żel do ciała i włosów 2w1, a do drugiej mydło w płynie.
Trzeba zabrać całe opakowanie kremu z filtrem przeciwsłonecznym i pouczyć dziecko setny raz o konieczności jego stosowania, rano i po południu, w dużych ilościach. Dodatkowo daję specyfik z filtrem UV w sztyfcie – do ciągłego smarowania newralgicznych miejsc, takich jak pieprzyki i znamiona w odkrytych miejscach.

Kolejny pojemnik napełniam żelem aloesowym. Mam swój sprawdzony specyfik, z 99% zawartością aloesu. Doskonale sprawdza się on do smarowania zarówno twarzy, jak i ciała, szczególnie po opalaniu. Dobry jest w przypadku poparzeń słonecznych oraz łagodzi ukąszenia komarów.

Kosmetyczkę uzupełnia szczoteczka i pasta do zębów oraz szczotka do włosów lub grzebień, gumki do włosów i małe lusterko.

Apteczka

Do małej kosmetyczki pakuję turystyczny zestaw plastrów, małe nożyczki, fenistil-żel, mini octenisept i środek przeciwko komarom i kleszczom. Jeśli Twoje dziecko cierpi na chorobę lokomocyjną, zadbaj o zapas odpowiednich środków na czas kolonii.

Wytłumacz dziecku, że zawsze i w przypadku każdej dolegliwości – czy to będzie ból brzucha, głowy czy ukąszenie osy – koniecznie i natychmiast zgłasza się do pani wychowawczyni. Nie czeka, nie dzwoni do mamy, tylko idzie do pani, która udzieli mu najszybciej pomocy.

Co spakować na kolnie nad morze


Czy smartfon jest potrzebny na koloniach?

Może w ogóle powinnam zadać pytanie, czy takiemu dziecku w wieku, powiedzmy do 10 lat, w ogóle potrzebny jest telefon? Sama sobie odpowiedz.

Z reguły (choć nie zawsze), na czas trwania kolonii telefony dzieci zabierane są do depozytu przez wychowawców. Jestem za! Niech dzieci nawiązują kontakty w realnym, a nie w wirtualnym świecie. Każdego dnia o wyznaczonej porze wychowawca przekazuje dzieciom telefony i mogą one wtedy zadzwonić do rodziców.

Moje dzieci nie mają swoich telefonów, a na wyjazdy zabierają smartwatche. Mogą z nich mogą zadzwonić do kilku osób zapisanych w kontaktach. Nie noszą ich jednak przy sobie cały czas, tylko trzymają w pokojach lub oddają do depozytu wychowawcy.


Gadżety kolonisty

Jeśli dajesz dziecku telefon lub smartwatch, nie zapomnij o ładowarce do niego i doładowaniu konta, jeśli nie korzysta z abonamentu.

Wyposaż dziecko w długopis i notes. My ponadto tworzymy przed wyjazdem listę z adresami osób, do których dzieci będą chciały wysłać kartkę z pozdrowieniami. Do tej listy dołączam kupione wcześniej znaczki pocztowe.

Dobrze jest, aby dziecko miało ze sobą zegarek. Ułatwi punktualne przychodzenie na zbiórki.

Do małego portfelika wkładamy kieszonkowe – najlepiej w rozmienionych banknotach np. po 10 czy 20 zł.

Zabieramy legitymację szkolną, ulubioną przytulankę i zapas chusteczek. Ponadto do walizki dorzucam kilka batoników owocowo-orzechowych czy paczkę nerkowców – na niespodziewany atak kolonijnego głodu.

Do plecaczka podręcznego wkładamy: paczkę chusteczek higienicznych i antybakteryjnych do wytarcia rąk, butelkę lub bidon z wodą, kanapki na drogę, jabłko czy orzechy. Jeśli podróż odbywa się nocą, daj dziecku małą poduszkę lub rogal.

W jednym z komentarzy do tego wpisu na moim fejsbukowym fanpejdżu pojawiła się także sugestia zabrania butelki filtrującej. Uważam, że to doskonały pomysł!. Oszczędność kieszonkowego na zakup wody, mniej plastiku i wygoda. Dziękuję za ten komentarz.


Gdy nie ma w domu dzieci…

Na koniec wypada mi życzyć małym kolonistom pięknych chwil podczas wyjazdu, a rodzicom – pięknych chwil bez dzieci ? Wszyscy będziemy tęsknić za sobą nawzajem, ale taki odpoczynek będzie bardzo dobry dla naszego zdrowia psychicznego, prawda? Może zamiast klasycznego remontu pokoju, czy nadrabiania zaległości w pracy, uda się nam znaleźć trochę czasu na własne przyjemności i rzeczy, które zawsze obiecywaliśmy zrobić, jak dzieci wyjadą.

kawa w spokoju


Masz jakieś dobre rady dotyczące pakowania się na wyjazd z dziećmi lub na kolonie? Uważasz, że czegoś brakuje na moich listach?

Zostaw komentarz! Ucieszy on mnie i moich Czytelników.


Polecam Ci także moje artykuły o pakowaniu się na wspólny wyjazd autem z dziećmi, a także na wycieczkę w góry.

Wszystkie listy możesz ściągnąć na telefon lub komputer postaci plików w formacie .pdf i wydrukować albo przechowywać na dysku. Zapisałam je w jednym miejscu, czyli BIBLIOTECE SILVERMINT. Dostęp do niej (czyli hasło) uzyskasz zapisując się tutaj – hasło otrzymasz w mailu potwierdzającym subskrypcję:

Wróć do strony głównej i przejrzyj ciekawe miejsca, które odwiedziliśmy w Polsce i Europie.

A gdy dzieci wrócą, to może by tak… urządzić biwak w ogródku?

Skomentujesz?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.